
piątek, 15 kwietnia 2016
sesja noworodkowa
Dopiero co robiłyśmy sesję brzuszkową a tu Maleństwo ma już prawie 3 tygodnie i najwyższa pora na pamiątkę z tego cudownego wczesnego okresu życia. Założyłam sobie, że porobimy cudne zdjęcia, ułożymy Maluszka w super słodkich pozach w stylu podparcie brody rączkami itp. Obawiałam się nawet czy uda się uchwycić choć kilka razy jego otwarte czarne oczy. Jakie było moje zdziwienie gdy okazało się, że mały model nie zamierza spać...A do tego najchętniej cały czas tylko by jadł mleczko u mamusi. Przyznam, że to było nie lada wyzwanie. Nie spodziewałam się takiej reakcji. Już się bałam czy w ogóle coś z tego wyjdzie ale jakoś daliśmy radę. Maluszek po tym wszystkim był tak wykończony, że spał i spał :)


środa, 30 marca 2016
brzuszkowo
W ostatniej chili wpadłam na pomysł, że przecież Ona za chwile rodzi i koniecznie musi mieć pamiątkę w postaci zdjęć brzuszka. Od razu ją zapytałam co sądzi o tym pomyśle. Na początku była niechętna, że raczej nie, nie ona, nie teraz, może jak już urodzi ale teraz? Jak to, po co?
Wysłałam jej więc kilka przykładowych fotek a że bardzo się napaliłam na ten pomysł i namawiałam bo robienie takich fotek to mega przyjemność, przekonała się i ona. Nie ma to jak zobaczyć "z czym to się je" a od razu obawy prysną i jest chęć na małe szaleństwo zdjęciowe.
Trochę obawiałam się czy zdążymy przed "rozwiązaniem" bo zaraz święta ale w sumie udało się praktycznie w ostatniej chwili :)
Obie miałyśmy super zabawę. Do sesji zaangażowałyśmy też siostrzyczkę, która z brzuszkiem wyglądała uroczo.
Już nie mogę się doczekać jak zrobimy małą sesję noworodkową bo Maleństwo jest już na świecie. Czekam więc jeszcze kilka dni żeby młodzi rodzice oswoili się z nową sytuacją i ogarnęli z nowym członkiem rodzinki w swoim domku i ruszamy...
niedziela, 20 marca 2016
wsiąść do pociągu byle jakiego...
Co zrobić kiedy dzieciaki w domu wychodzą z siebie a pogoda nie dopisuje więc odpadają wszelkie spacery, wypady do parku, na place zabaw itp. Sama się dziś nad tym zastanawiałam kiedy były bliskie zdemolowania mi domu. Na szczęście doznałam olśnienia! Zabiorę je na wycieczkę pociągiem.
Mała przejażdżka w tą i z powrotem a ile radości. Gabrysia już kilka razy miała okazję jechać pociągiem (choć pewnie już nie pamięta) ale dla Olka- małego fana pociągów, to była ogromna radość.
Co prawda to były tylko 2 stacje ale zawsze przejażdżka. Wolałam nie ryzykować, że atrakcja nie przypadnie Olkowi do gustu więc czas był optymalny. Był w małym szoku bo zwykle oglądał je przejeżdżające na przejeździe a teraz taka niespodzianka :)
Wyprawa nie trwała długo bo dokładnie za 10 minut mieliśmy pociąg powrotny ale atrakcja podobała się bardzo. Pewnie powtórzymy ją jeszcze nie raz.
poniedziałek, 14 marca 2016
sezon na plac zabaw rozpoczęty
Tak tak zaczęliśmy sezon wiosenny, sezon na place zabaw, na wracanie do domu w piachu, z czarnymi spodniami, dziurami na kolanach i najważniejsze z rumieńcami na twarzach.
Zaczęło wychodzić słonko więc po przedszkolu, po raz pierwszy w tym roku zostaliśmy na placu zabaw. Co prawda powietrze było jeszcze ciut mroźne ale dzieciakom to w niczym nie przeszkadzało. Radości było co nie miara. Zjeżdżalnia, huśtawki, karuzele itp. Olek od razu przystąpił do wspinaczki po szczebelkach, coś czuję, że to będzie jego ulubione zajęcie na placu zabaw w tym sezonie. Wybawili się bardzo i mam nadzieję, że dzięki temu wieczorem padali jak nigdy i zasypiali oboje chyba w 5 minut, bez wstawania, marudzenia, wymyślania, zwyczajnie po tej dawce świeżego powietrza i ruchu, zasnęli.
Jak tylko pogoda na to pozwoli będziemy regularnie zostawać na placu zabaw. Co prawda część ludzi odbierających dzieci z przedszkola patrzyło na mnie jak na wariatkę i zawracało dzieci chcące się przyłączyć do zabawy, tłumacząc, że zimno itp. Nas pogoda nie wystraszyła, zresztą dzieciaki (jak pewnie większość) nie boją się zimna, śniegu, deszczu czy wiatru. Nic nie jest w stanie zawrócić ich do domu. Na szczęście byli już tak brudni z tych zabaw, lądowania pupą na ziemi, rwania trawy, przesypywania piasku itp, że przekonałam ich do powrotu do domu. I to była świetna decyzja, gdyż zaraz po wejściu do domu zaczęło robić się pochmurno.
Dziś od rana pięknie świeci słońce więc nie przewidujemy niespodzianek pogodowych i z pewnością zostaniemy na placu zabaw jeszcze długo po wyjściu z przedszkola.
wtorek, 1 marca 2016
urodziny
Kolejne urodziny...Ja dwoję się i troję żeby były niezapomniane, żeby uśmiech nie schodził z Twej twarzy przez cały dzień. Kilka niespodzianek, dekoracje w całym domu. Pierwsze urodziny od kilku lat (dla jasności od 3 ) kiedy nie robimy imprezy w sali zabaw dla koleżanek i kolegów, niestety zaważyły kwestie finansowe :(. Tym bardziej chciałam aby ten dzień był dla niej niezapomniany. Niestety z uwagi na warunki mieszkaniowe nie jestem w stanie zaprosić wszystkich więc albo rodzina albo koleżanki...Rodzina by nam tego pewnie nie wybaczyła więc wybór dokonał się sam.
Po kilku dniach nie byłabym sobą jakbym nie postanowiła zrobić dla Ciebie mini kinder balu. Zaledwie dla kilku koleżanek ale jednak. Wiem, że wizyta ciotek i babć nie równa się z wariacjami z koleżankami. Jak mogłabym Ci to odebrać. Najpierw rodzina a potem koleżanki. Będzie się działo, już mam kilka pomysłów na zabawy i konkursy dla Was. Wiem, że będziesz zachwycona, już ja się o to postaram.
Czego Ci życzyć córeczko?
Zdrowia przede wszystkim, jeszcze więcej uśmiechu, radości w tych niebieskich oczach, mnóstwa ulubionego brokatu na co dzień, jeszcze kilku tiulowych sukienek w szafie, żebyś patrzyła sercem, ciągle była taka pomocna innym, wrażliwa na krzywdę a jednocześnie twarda w tym świecie, uparcie dążyła do celu, nie bała się marzyć. Z pewnością sama zażyczyłabyś sobie prezentów z motywem z Krainy lodu i takie dostaniesz. Wszystko po to by ten dzień był niezapomniany a Ty szczęśliwa.
Wszyscy mówią jaka jesteś dojrzała jak na swój wiek,a ja chciałabym żebyś jak najdłużej została tą małą słodką dziewczynką. Tak wiele już rozumiesz, tak dobrze mnie znasz a ja każdego dnia dziękuję, że pojawiłaś się w moim życiu. Taka wymodlona, najwspanialsza, cudowna niebieskooka z blond loczkami.
Twoje narodziny zmieniły moje życie całkowicie i pokazały co jest w życiu ważne. Dla Ciebie jestem w stanie góry przenosić, nie cofnę się przed niczym.
Kocham Cię bardzo mocno. Dużo szczęścia córeczko :)
środa, 24 lutego 2016
domino dla księżniczek
Wstyd się przyznać ale od kiedy na świecie pojawił się Olek, nie mam już tyle czasu dla Gabrysi co kiedyś. Zawsze a to płacze i trzeba uspokoić a to przypilnować, nakarmić i tak ciągle. Chwile dla nas są zwykle jak zasypia i staramy się korzystać z nich ile się da. Wtedy właśnie gramy, czytamy a jak jest faza na naukę robimy różne zadania. Wszystkie większe formatowo gry odpadają bo Olek zaraz zwala pionki i cała zabawa kończy się awanturą.
Ostatnio obie pokochałyśmy domino. Śliczna wersja z endo dla księżniczek, zdaje się w ubiegłym roku kupiłam na mikołajki ale jakoś szału nie było. Minęło trochę czasu i obie uwielbiamy w nie grać. Szczerze mówiąc niektóre gry nudzą mnie ale domino uwielbiam, sama nie wiem dlaczego. Może przez te kolorowe, nieprzesłodzone obrazki...
Może to za prosta gra dla prawie 6 latki ale ćwiczymy liczenie i świetnie się bawimy a to najważniejsze.
piątek, 12 lutego 2016
łapacz snów DIY
Od dłuższego czasu "chorowałam" na łapacz snów. Niestety zawrotne ceny sprowadzały mnie na ziemię.
Po krótkim namyśle stwierdziłam, że co to za filozofia taki łapacz snów i na pewno dam radę stworzyć go sama;) Zakupiłam potrzebne produkty:
tamborek
serwetkę ażurową
kolorowe tasiemki, koronki i guziki do ozdoby
i co prawda po bardzo dłuuuugim czasie, przystąpiłam do dzieła
Serwetkę przyszyłam do tamborka, doczepiłam kolorowe tasiemki, koronki, ozdobne guziki i gotowe. Powstały dwie wersje kolorystyczne.
Może efekt nie jest oszałamiający ale satysfakcja ogromna. A najważniejsze, że Gabrysia od razu zażyczyła sobie, że to ma być model dla niej. Może w końcu zacznie przesypiać u siebie w pokoju całe noce.
Subskrybuj:
Posty (Atom)